-Naprawdę,masz watahę?-spytałam ostrożnie.-Wiesz...Zawsze szukałyśmy jakby to nazwać...Domu.-dodałam,czułam się dziwnie.
Czy ona pozwoli mi dołączyć,po tym jak ją potraktowałam?-Posłuchaj!-próbowałam mówić,ale to było trudniejsze niż myślałam-P...Posłuchaj!Eh...-chrząknęłam załamana.-Czy?Czy sądzisz,że mogłybyśmy dołączyć?Bo...Bo może jakbyś nauczyła nas mowy jaką władasz...Miałybyśmy...Większe szanse?!-pierwszy raz prosiłam kogoś o pomoc,moja pani wielokrotnie mówiła mi że to złe...
Ale czułam się dobrze gdy poprosiłam tę Luic o radę.
<Luic?>
Czy ona pozwoli mi dołączyć,po tym jak ją potraktowałam?-Posłuchaj!-próbowałam mówić,ale to było trudniejsze niż myślałam-P...Posłuchaj!Eh...-chrząknęłam załamana.-Czy?Czy sądzisz,że mogłybyśmy dołączyć?Bo...Bo może jakbyś nauczyła nas mowy jaką władasz...Miałybyśmy...Większe szanse?!-pierwszy raz prosiłam kogoś o pomoc,moja pani wielokrotnie mówiła mi że to złe...
Ale czułam się dobrze gdy poprosiłam tę Luic o radę.
<Luic?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz