-Dobrze-przytaknąłem i zacząłem iść za
Luic.Przez kilka minut szliśmy w zupełnej ciszy.Słychać było tylko
postukiwanie ptaków w korę drzew.
-Bo ty masz watahę Black Wolves,nie. -No tak.-odpowiedziała szybko. -I czy bym...-nie dokończyłem pytania gdyż wadera uśmiechnęła się i szybo odpowiedziała... -Jasne,oczywiście,że możesz. (Luic?) |
||
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz