- Dziękuję...
Zaczęłam jeść i od czasu do czasu spoglądałam na Isobu. W końcu gdy z zwierzyny zostały niemalże same kości (straszliwie byłam głodna) przeciągnęłam się.
Słońce już kryło się powolutku za horyzontem. Promienie jego jeszcze oświetlały trawiaste tereny. Z wschodu nadciągały ciemne chmury.
- Mam nadzieje, że nie będzie burzy. - oznajmiłam.
Musze przyznać, że boję się burz. Nigdy za nimi nie przepadałam.
(?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz