Spojrzałem
w stronę jaskini wilczycy a po kolejnym grzmocie dało się słyszeć
głośny pisk.Westchnąłem ciężko i nie zważając na deszcz poszedłem do
jaskini Luic a z chwilą kiedy przekroczyłem "próg" jaskini wejście
zarosło gęstymi pnączami tak że nie było wogóle słychać odgłosów burzy.
-Lepiej ? -spytałem kładąc się w drugim kącie -Ehem..-mruknęła spoglądając na mnie -Mogę zostać czy mam wyjść ? (?) |
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz