wtorek, 18 czerwca 2013

Od Luic

Bez słowa odeszłam do pobliskiej jaskini. Ułożyłam się bliżej wyjścia aby mieć oko na wszystko. Nagle rozległ się huk i z przerażeniem podskoczyłam. Zaczęło najpierw lekko padać, a potem runął strumień deszczu. Łapiąc wdech spróbowałam ponownie się położyć ale pogoda tego chyba nie chciała, bo na niebie zaczęły pokazywać się błyskawice i równo grzmiało (jak na burzę przystało). Miałam złe wspomnienia jak byłam dzieckiem i od tamtej chwili nie lubiłam burz. Skuliłam się pod ścianą. Ściskając mocno ślepia. Isobu leżał w swojej jaskini nie przejmując się pogodą.
Próbowałam zasnąć ale nie mogłam. Próbowałam przykryć uszy ale to także nie skutkowało.

(Isobu?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz