Było piękne ciepłe popołudnie lecz dla mnie było to zimne i ponure
popołudnie.Na moim dziele było kilka głębokich ran z których ciągle
sączyła się krew,lecz musiałem iść.Byłem bardzo osłabiony,ledwo
szedłem.Upadłem...nie mogłem wstać.Ciężko oddychając zasnąłem.W śnie
widziałem piękna szarawą wilczyce,która siedziała obok mnie.Czy to był
sen nie wiedziałem lecz budząc się nie chciałem stracić tego pięknego
widoku.
Luic ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz