[...]
I wtedy... Wielkie ślepia spojrzały się dokładnie w naszą stronę. Masywne zwierze w ogóle nie przypominało tutejszych leśnych zwierząt. Wyróżniał się swoją posturą i samym wyglądem. Łeb zdobiły dwa długie rogi i chodź był daleko smurd z jego paszcz był odrażający. Skrzydła, które właśnie rozpostarł dodawały mu więcej postawy przerażającej niż dumnej. Ogon zakończony 7 kolcami latał to w jedną stronę to w drugą.
- Może lepiej wracajmy ... ? - spytałam lekko ze strachu.
(Liam?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz