wtorek, 18 czerwca 2013

Od Naivy

[...] Przełknęłam głośno ślinę, a potem westchnęłam.
- Wędruję - powiedziałam. - Nie mam określonego celu w tej tułaczce... A skoro wspomniałaś o watasze...
- Wataha Black Wolves - wtrąciła się Luic. Przewróciłam teatralnie oczami.
- O watasze Black Wolves... - dokończyłam. - Może i lepiej będzie się ustatkować. Znajdzie się miejsce dla mnie?

<?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz