-Szczerze to nie interesują mnie watahy - mruknąłem
-Naprawdę ?
-Ale dla tych twoich szmaragdowych oczu dołącze - zaśmiałem się
spoglądając na nią -Ale zbytnio się nie udzielam.A co do terenów....
Ruszyłem lasem a Luic za mną.
-Terenów...?
-Pokaże ci coś.
Po godzinie wędrówki którą spędziliśmy na rozmawianiu ze sobą doszliśmy
do dużej polany na której końcu widniała spora skała z kilkoma
jaskiniami.
-Chwilowo możemy zostać tutaj,co nie ?
(?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz